Obudziłam się rano,myłam się,przebierałam szkoła i tak w kółko. Od kąd poznałam Kubę jakoś ciężko mi się skupić. Cały czas zastanawiam się kiedy znów go zobaczę i czy w ogóle go spotkam. Zostały tylko 2 tygodnie do końca roku i dobrze wiedziałam że mój brat będzie dziś później w domu,więc puściłam sobie muzykę i trochę potańczyłam w końcu nikt mnie nie wyśmieje skoro byłam sama.Po jakimś czasie słyszałam otwieranie drzwi, a siedziałam na kanapie i grałam na telefonie po chwili coś zaczęło mi nie pasować bo mój brat do kogoś mówił,ale kiedy poznałam głos uśmiechnęłam się sama do siebie i wstałam z kanapy.
-Hej, co tak długo?
-Byłem u mamy po obiad
-A co Kuba tu robi
-Poszedł ze mną
-Aha spoko. Hej Kuba
-Hej
Potem tylko puszczali jakieś głupie filmiki, co jak dla mnie było trochę dziecinne, ale chciałam lepiej poznać Kubę wydawał się sympatycznym chłopakiem, ale każdy wie że pozory mogą mylić. Wystarczy spojrzeć na mnie niby grzeczna niewinna dziewczynka,ta jasne jestem diabłem w ciele dziewczynki chamska,bezczelna,wulgarna,arogancka i wybuchowa Panie i panowie oto ja.Ale co ja sobie na to poradzę jestem jaka jestem jeśli ktoś mnie polubi za to to super,jeśli nie to przecież go za to nie zabiję. Miałam nadzieję że tym przywitaniem pierwszym Kuby zbyt do siebie nie zraziłam,szczerze dalej strzelam sobie face palma za to co powiedziałam. No kurde ludzie jak można powiedzieć do całkiem ładnego chłopaka spierdalaj.Na mózg mi padło czy co?? Pogadaliśmy trochę pośmialiśmy się i poszedł. W sumie jest sympatyczny zabawny i wcale nie taki sztywny jak myślałam.Znów położyłam się puściłam muzykę ale tym razem więcej myślałam. Nie jest taki zły jak na samiuteńkim początku myślałam jest całkiem fajny i nie traktuję mnie jak powietrze co u kumpli mojego brata jest takie rzadkie że w sumie mogę nazwać to cudem. Ale w sumie ja nie mogę wiedzieć co on myśli o mnie tak naprawdę nawet jeśli długo go będę znała i go spytam nie powie mi wszystkiego...Czy będzie chciał mnie chociaż znać??Nie wiem zastanowię się nad tym już jutro a teraz zbiorę się spać.Każdy następny dzień mijał mi pod znakiem zapytania,rok szkolny się skończył i nadeszły wakacje. Kuba przychodził już do nas regularnie i myślę że zaprzyjaźniłam się z nim,ale czy aby na pewno to zobaczymy przecież wróżką nie jestem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz