Wróciłam do domu po lekcjach,była to końcówka roku szkolnego mojej 5 klasy. Kiedy weszłam do domu powiedziałam tylko mamie cześć, i położyłam plecak w pokoju.Hmm Roberta jeszcze nie było. Poszłam do pokoju w którym siedziała mama i właśnie zbierała się do pracy.Kiedy poszła do przed pokoju zakładać buty,drzwi się otworzyły a w nich stanął mój brat, rzucił ciche hej i rzucił plecakiem do pokoju. Kiedy tylko drzwi się za mamą zamknęły mój brat się mnie spytał
-Czy na kablujesz mamie jeśli kogoś zaproszę??
-Tak
-No,weź nie bądź taka
-Okej, nie powiem jeśli będę mogła pograć na kompie
Kiedy skończyliśmy tą dyskusje drzwi się otworzyły a mama powiedziała żeby mój brat nie ukrywał kolegów na klatce schodowej i żeby go zaprosił do środka. Byłam wściekła że nie nakrzyczała na niego ani nic tylko powiedziała żeby go zaprosił, i za to że Robert już kogoś zaprosił a nie dopiero chciał. Jego kolega już zbliżał się do drzwi,ale nie zwracałam na niego szczególnej uwagi a moje przywitanie nie brzmiało zbyt miło
-Spierdalaj
Ale byłam zła i nie byłam wstanie trzeźwo myśleć.Wróciłam do pokoju w którym jeszcze nie dawno była mama i uspokajałam się.Dopiero wtedy powoli zaczynałam się skupiać na tym co się dzieję,najpierw wszedł mój brat potem jego znajomy który do mnie podszedł
-Hej
-Hej, Natalia
-Kuba
-Sosnowski??
-Skąd wiedziałaś?
-A widzisz.
Dopiero wtedy zaczęłam się na nim skupiać, miał piękny uśmiech,długie blond włosy i no nie wierzę serio?? Jego oczy były tego samego koloru co moje. Miał naprawdę miły dla ucha głos,ale nie zmieniało to faktu że dalej byłam zła za całą tą sytuacje a nie chciałam się przed nim skompromitować więc uznałam że wyjdę. Wróciłam po około 3 godzinach a jego już nie było. Nie powiem zasmuciło mnie to trochę,ale trudno przecież nie powiem bratu "hej masz fajnego kolegę,będzie częściej przychodził??" Do końca dnia zastanawiałam się czy go jeszcze zobaczę,ale szczerze nie wiedziałam czemu aż tak mnie to obchodzi. Kiedy się położyłam włączyłam sobie muzykę i nawet nie zauważyłam a juz odpłynęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz